Polska umiera na raka

Mimo wprowadzania kolejnych terapii lekowych do refundacji, wciąż daleko nam do europejskich standardów. Nie nadążamy za postępem w aktualnej wiedzy medycznej. Poziom dostępności do terapii onkologicznych pozostaje na bardzo niskim poziomie od ponad 2 lat. Oncoindex wskazuje, że dziś 47 z 102 terapii lekowych nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów.

Mimo wprowadzenia przez Ministerstwo Zdrowia nowych leków na listy refundacyjne, chorzy nadal nie są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

W onkologii pojawiają się nowe leki, które zwiększają szansę na opanowanie choroby. Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej rekomenduje już nie 93, a 102 skuteczne terapie lekowe. Prawie połowa nie jest dostępna dla polskich pacjentów. W takim tempie nie dogonimy Europy, a Polacy będą nadal niepotrzebnie umierać na raka .

Bartosz Poliński, prezes Fundacji Alivia

Oncoindex – wskaźnik mierzący poziom dostępności do terapii onkologicznych – pozostaje na bardzo niskim poziomie od ponad 2 lat. W stosunku do ostatniego pomiaru, z maja 2019 r., nie zmienił się i ma wartość -70 (gdzie -100 oznacza zupełny brak dostępu do terapii, a poziom 0 – pełną, zgodną z aktualną wiedzą medyczną możliwość leczenia chorych).

Na dziś, w analizowanych 17 najbardziej śmiertelnych grupach chorób nowotworowych, 47 z 102 rekomendowanych terapii lekowych nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów. NFZ nie zapłaci za leczenie tymi lekami pomimo tego, że ich zastosowanie jest wskazane na bazie aktualnej wiedzy medycznej. Kolejne 37 terapii jest refundowane, ale z poważnymi ograniczeniami. Wynikają one z restrykcyjnych kryteriów dostępu do leków, zatwierdzanych przez Ministerstwo Zdrowia. Tylko 18 ze 102 analizowanych farmaceutyków może być wykorzystana przez lekarzy onkologów do ratowania życia pacjentów zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi.    

W żadnym typie nowotworów nie mamy pełnej dostępności do leków. Apelujemy o zmiany!

Wcześniej tylko Polki z rakiem jajnika miały gwarantowane refundowane leczenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Teraz w wytycznych leczenia raka jajnika pojawiły się rekomendacje dla 3 nowych leków. Jednocześnie leki olaparib i bevacyzumab zyskały nowe, rozszerzone wskazania stosowania, których nie obejmuje refundacja. Polskie pacjentki zostały w tyle, wiele z nich umrze pomimo tego, że można by je skutecznie leczyć.

W raku płuca, najbardziej śmiercionośnym typie nowotworu w Polsce, na lipcowej liście refundacyjnej pojawił się tylko jeden nowoczesny lek, alectinib, jednak jest on refundowany dla węższej grupy pacjentów, niż wynika to z rekomendacji ESMO. W raku pęcherza na 4 zalecane przez naukowców leki żaden nie jest refundowany.

Na wrześniowej liście refundacyjnej, pod naciskiem organizacji pacjenckich, pojawiły się duże zmiany  w leczeniu raka piersi. Palbocyklib i  rybocyklib są już dostępne dla polskich pacjentek zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi ESMO, a pertuzumab jest refundowany w części wskazań.

Wprowadzenie nowych leków w leczeniu raka piersi to duży sukces. Nigdy wcześniej pacjentki nie miały tak szerokiego dostępu do nowoczesnych terapii. Jednak jest to tylko krok w stronę sytuacji optymalnej, gdzie Polacy są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. W raku jelita grubego żaden z leków, zarejestrowanych w ciągu ostatnich 15 lat i  rekomendowanych przez ESMO, nie jest refundowany zgodnie z zaleceniami. Z 6 tylko 3 leki są refundowane, tylko dla ograniczonej grupy pacjentów. W leczeniu raka płuca na 20 zalecanych substancji tylko 2 mają pełną refundację, 8 refundowanych jest częściowo, a 10 w ogóle. W raku piersi wciąż nie ma dostępu do  7 z 11 rekomendowanych przez ESMO leków.

wylicza Bartosz Poliński, prezes Fundacji Alivia

Wpisanie nowych leków na listy refundacyjne nie oznacza, że wszyscy potrzebujący z  nich skorzystają. Ja jestem tego idealnym przykładem. Ciągle nie mam potrzebnego mi leczenia. Wygląda na to, że ja i  wiele innych kobiet zostałyśmy same. Zostałyśmy zignorowane, bo nie mieścimy się w ograniczonych ramach refundacji, które narzuciło Ministerstwo.
Tak jak polski pilot poleci na tak zwanych drzwiach od stodoły, tak polski onkolog leczy metodami i za pomocą sprzętu z zeszłego wieku. To dlatego jesteśmy jedynym krajem w Europie, w którym śmiertelność na rak rośnie, zamiast maleć.

dodaje Anna Puślecka, podopieczna Fundacji Alivia

Potrzebujemy działania strategicznego

Kolejne reformy systemu opieki onkologicznej nie przyniosły oczekiwanych
skutków. Według ostatnich badań EUROCARE, w ciągu 5 lat po usłyszeniu diagnozy tylko niecałe 43% z chorych Polaków nadal żyje.  Skuteczność leczenia nowotworów w Polsce  – w porównaniu do krajów Europy Wschodniej – jest dramatyczna. Wyprzedza nas Litwa, gdzie 5 lat od diagnozy przeżywa średnio 46% chorych, Słowenia – 49% chorych, Słowacja – 47%, czy Czechy, z poziomem przeżywalności 51%. Polska znajduje się na trzecim od końca, 32 miejscu na 35 krajów analizowanych wd. Europejskiego Indexu Zdrowia 2018.

W związku z tak jednoznacznymi wynikami międzynarodowych badań oraz wskaźnika Oncoindex wzywamy do solidarności w walce z rakiem i podpisania petycji, którą złożymy na ręce Ministerstwa.

Postulujemy wdrożenie kompleksowej, narodowej strategii walki z rakiem określającej konkretne, mierzalne cele prowadzące do redukcji śmiertelności; niezwłoczne zapewnienie przez państwo środków finansowych umożliwiających realizację takiej strategii oraz uznanie walki z rakiem za ogólnopaństwowy, ponadpartyjny, długofalowy priorytet strategiczny państwa.

Rak to nie jest problem marginalnej grupy – na raka zachoruje co czwarty z nas, nasza rodzina i przyjaciele. Dlatego wszyscy powinniśmy być zainteresowani.

mówi Agata Polińska, wiceprezes Fundacji Alivia

  


Aktualności fundacji