Nowa nadzieja dla pacjentów z zaawansowanymi nowotworami głowy i szyi

białko p53 i dna

Naukowcy z Centrum Badań nad Rakiem Freda Hutchinsona (ang. Fred Hutchinson Cancer Research Center) odkryli potencjalny nowy lek, który może być skuteczny w terapii trudnych do leczenia nowotworów głowy i szyi. Wszystko dzięki metodzie polegającej na wyszukiwaniu genów, których rak potrzebuje, aby przetrwać. 

Gen zidentyfikowany jako kluczowy dla przetrwania komórek nowotworowych wydaje się być celem istniejącego leku na raka, a niedługo zaczynające się wstępne próby kliniczne ustalą, czy lek faktycznie przyspiesza zmniejszanie się nowotworów głowy i szyi.

Nowotwory głowy i szyi są szóstym najczęściej występującym rodzajem raka na świecie. Często są one szpecące, utrudniają mówienie, przełykanie czy nawet oddychanie.

W zależności od lokalizacji guzów stosuje się chemioterapię lub usunięcie operacyjne. Jednak metody te mają liczne wady – chemioterapia jest bardzo toksyczna i wiąże się z wieloma skutkami ubocznymi, a po operacji często zostaje blizna, która może być równie szpecąca, co sam nowotwór.

Ci pacjenci nie mogą ukryć swojej choroby przed społeczeństwem

– mówi dr Eduardo Mendez, który prowadzi badania nad nowym lekiem.

Chcemy więc nie tylko pozbyć się choroby, ale zrobić to w taki sposób, aby pacjent mógł normalnie funkcjonować oraz cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem.

Badanie opublikowane w czasopiśmie „Clinical Cancer Research” poświęcono komórkom nowotworów głowy i szyi, które posiadają mutacje w genie supresorowym p53. Gen ten w normalnych warunkach działa jak hamulec zapobiegający niekontrolowanej proliferacji komórek. Takie mutacje są charakterystyczne dla nowotworów głowy i szyi. Niestety stan pacjentów, u których wykryto mutacje, często jest gorszy niż w przypadku osób o braku takich zmian w genach.

Aby znaleźć nowe sposoby leczenia nowotworów głowy i szyi, Mendez rozpoczął współpracę z dr Christopherem Kempem oraz dr Carlem Grandolim z Centrum Badań nad Rakiem Freda Hutchinsona. Użyli do tego techniki, którą doskonalili przez ostatnie kilka lat. „Genomika funkcjonalna”- bo tak nazywa się ta technika – polega na skanowaniu setek tysięcy genów w poszukiwaniu tych, po których wycięciu zahamowany zostanie wzrost tylko komórek nowotworowych. Znalezione przez nich geny mogą przyczynić się do odkrycia nowego lekarstwa lub, w przypadku badań Mendeza i Kempa – możliwości wykorzystania już istniejącego leku.

Podczas skanowania wyznaczono 38 potencjalnych genów, które mogą stać się celem w terapii nowotworow głowy i szyi z mutacją genu p53. Jeden z tych genów, Wee1, okazał się celem leku na raka o nazwie AZD1775. AZD1775, chociaż jeszcze nie zaakceptowany przez Agencję Żywności i Leków, był testowany w różnorodnych typach raka, m.in. w nowotworze jajnika, czy trzustki.

Naukowcy testowali lek na myszach z nowotworem głowy i szyi. Według dr Mendeza „otrzymane wyniki były zdumiewające”. ZD1775 spowolnił rozwój nowotworu, a w połączeniu z chemioterapią powodował, że guzy zmniejszały się jeszcze bardziej. Mendez i jego koledzy mają nadzieję, że AZD1775 będzie mógł być używany do uwrażliwienia pacjentów z nowotworem głowy i szyi na cisplatynę – silny, ale toksyczny lek stosowany w chemioterapii. Cisplatyna używana do zmniejszenia rozmiarów guza przed operacją, często okazuje się zbyt toksyczna, przez co pacjenci niestety przegrywają walkę o pełne zdrowie, czy łagodniejsze skutki operacji.

Jeśli skuteczność nowego leku pootwierdzi się, to pacjenci będą mogli dostawać bardzo małe dawki ciplatyny, dzięki czemu szkodliwe skutki uboczne chemioterapii zostaną znacząco ograniczone, a guz wystarczająco zmniejszy swoje rozmiary przed operacją.

Zespół Mendeza jeszcze tej jesieni rozpocznie wstępne próby kliniczne nad lekiem AZD1775. Naukowcy planują włączyć w badanie do 20 pacjentów z miejscowo zaawansowanym nowotworem głowy i szyi, z lub bez mutacji genu p53. Sprawdzą, czy lek celujący w gen Wee1 w skojarzeniu z cisplatyną może zmniejszyć nowotwór na tyle, aby zwiększyć szanse chorego na doszczętne usunięcie guza podczas operacji.

AZD1775 jest testowany po raz pierwszy w terapii neoadjuwantowej raka głowy i szyi. Jeśli próby powiodą się, to pacjenci, którzy do tej pory nie kwalifikowali się do leczenia operacyjnego, będą, po przejściu terapii nowym lekiem, mogli poddać się zabiegowi chirurgicznemu, który nie tylko całkowicie usunie nowotwór, ale też pozwoli im zachować dobrą jakość życia.

Źródło: ecancer.org/news/6148-new-hope-for-patients-with-hard-to-treat-head-and-neck-cancers.php
Tłumaczyła: Sylwia Stefańczyk

Powiązane artykuły