Zaloguj się

MAGDA MAŁACHWIEJCZYK

Myślisz, że Tobie się to nigdy nie przydarzy, że to jest straszne.
Ja też tak do niedawna myślałam…

Witam Państwa,

Mam na imię Magda, mam 26 lat. W marcu 2009 urodziłam synka, Kubusia. Wtedy myślałam, że świat stoi przede mną otworem, wydawało mi się, że jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Powtarzałam sobie „zrobię wszystko, żeby moje dziecko było szczęśliwe, żeby nigdy nie stała mu się krzywda…”

Teraz nie jestem pewna, czy będę mogła dotrzymać słowa.

Latem 2011 roku przy usypianiu mojego syna strąciłam przytomność. Zabrało mnie pogotowie, zrobiono mi szereg badań. Byłam przekonana, że to przemęczenie, że chwilowo jestem osłabiona. Prawda okazała się jednak okrutna - złośliwy nowotwór mózgu o olbrzymich rozmiarach, wnikający w struktury mózgu w sposób uniemożliwiający całkowite jego usuniecie z mojej głowy.

Pomyślałam, że to pomyłka, że to niemożliwe, że nie może mi się coś tak strasznego przydarzyć, nie teraz, przecież jestem taka młoda, mam syna… nie, to nie prawda, przecież nie było żadnych objawów.
A jednak niemożliwe stało się możliwe.

W tym samym roku przeszłam dwie skomplikowane operacje, dzięki którym udało się usunąć część guza, następnym etapem była wyniszczająca mój organizm radioterapia. Powrót do normalnego funkcjonowania zajął mi rok czasu. Kiedy uwierzyłam, że wracam do zdrowia i wszystko jest na dobrej drodze okazało się, że koszmar powrócił.

Guz w mojej głowie odrósł w złośliwszej postaci. W maju 2013 przeszłam kolejną operację. W czerwcu rozpoczęłam chemioterapię, która powstrzymała rozrost nowotworu tylko na 9 miesięcy. W styczniu 2014 kontrolny rezonans wykazał, że guz nie tylko odrasta, ale też zaatakował drugą, do tej pory zdrową, półkulę mózgu. Jest to IV stopień złośliwości, ostatni, V już nie ma… Obecnie jestem w trakcie kolejnej chemioterapii, ostatniej jaką może zaoferować mi NFZ.

Niestety w Polsce nie są dostępne chemioterapeutyki niszczące mój typ guza, leki które przyjmuje przez ostatnie 10 miesięcy tylko wydłużają moje życie, nie dając mi szansy na powrót do zdrowia.

Ciągle nie wierzę, że mi się to przytrafiło. Kto będzie następny…? Moja siostra, brat, przyjaciel?

Światełko w tunelu pojawiło się po rozmowie z lekarzami z kliniki onkologicznej w USA, którzy zaproponowali mi terapie antyneoplastami, w programie indywidualnej terapii, bazującej na testach genowych. Brzmi skomplikowanie, ale efekty takiej terapii są nieporównywalnie lepsze od chemioterapii, które do tej pory przyjęłam i dają mi szansę na całkowity powrót do zdrowia.

Okazało się, że niemożliwe stało się znów możliwe, że jest szansa.

Terapia ta jest bardzo kosztowna i niestety przekracza możliwości finansowe mojej rodziny.
Chciałabym więc prosić Państwa o pomoc w uzbieraniu pieniędzy, które pozwolą mi na sfinansowanie terapii w USA.

„ODROBINA DOBRA PODAROWANA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI LEPSZA JEST NIŻ CAŁA MIŁOŚĆ DO LUDZKOŚCI”

Dziękuję wszystkim darczyńcom. JESTEŚCIE MOIMI BOHATERAMI,

Magda

Darowizny na rzecz leczenia Magdy prosimy przekazywać na podane pod jej zdjęciem konto Fundacji Onkologicznej Osób Młodych Alivia - koniecznie z dopiskiem „DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA – MAGDA MAŁACHWIEJCZYK 10067”.

Można również skorzystać z umieszczonego tam mechanizmu wpłat on-line.

MAGDA MAŁACHWIEJCZYK 10067
Email: malchwiejczyk.magda@gmail.com

WPŁATY Z POLSKI:
Odbiorca przelewu: Fundacja Alivia
Adres odbiorcy: ul. Dembego 3/18, 02-796 Warszawa
Konto: 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831
Opis przelewu: DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA MAGDA MAŁACHWIEJCZYK 10067
Bank odbiorcy: Alior Bank
WPŁATY Z ZAGRANICY:
Odbiorca przelewu: Fundacja Alivia
Adres odbiorcy: ul. Dembego 3/18, 02-796 Warszawa
IBAN: PL 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831
Opis przelewu: DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA MAGDA MAŁACHWIEJCZYK 10067
Kod SWIFT banku: ALBPPLPW
Nazwa banku: Alior Bank
Adres banku: Al. Jerozolimskie 94, 00-807 Warszawa
Kraj banku odbiorcy: Polska

CHCESZ POMÓC?

10 zł 25 zł 50 zł 100 zł
wybierz inną kwotę: